30 dni nr 3 (47)/2003

9.00

Numer 3 (47) 30 dni wydany w 2003 roku.
Okładka: Głowy dawnych gdańszczan, odtworzone na podstawie znalezionych czaszek.
Foto: Sławomir Pultyn

Brak w magazynie

Kategoria:

Opis

Na rozgrzewkę
Obywatel Schenk
Pierwszy biskup gdański
Półtora wieku na Kielurakisa
Grass na ławeczce.
Od redakcji
Pomorskie tak
Wyznaczył granice współczesnej Europy 
Gdańszczanin Filip Kluwer, jeden z twórców geografii historycznej, był tym geografem, który pierwszy zarysował współczesne granice Europy, opierając je na Uralu. Swoją wiedzę o Państwie Moskiewskim, jego granicach, topografii, obyczajach i kulturze zaczerpnął w dużej mierze z materiałów polskich historiografów i kartografów, które poznał podczas pobytu na polskim dworze królewskim. Tomasz Bedyński
Dawni gdańszczanie wracają 
Gdańscy archeolodzy odkryli pod Halą Tragową cmentarz sprzed wieków. Na podstawie wydobytych czaszek wrocławski zespól antropologów i plastyków odtwarza wygląd twarzy żyjących kiedyś gdańszczan. Staramy się opowiedzieć, jak to robią. Tadeusz T. Głuszko
Między Motławą a Daugavą 
Historia gdańsko-lotewskich spotkań. Krzysztof Figel
Opera nad Motławą. Izabela Plath-Kohyt
Co jest na tej ścianie?
W auli gdańskiego l Liceum Ogólnokształcącego wisi od blisko stu lat malowidło o powierzchni 35 metrów kwadratowych, pokryte w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku trzema warstwami farby klejowej: szarą, cytrynowożółtą i cielistoróżową. Dodatkowo na samym wierzchu owego przekładańca łuszczy się gipsowa pobiała. Wiadomo, że obraz wyszedł spod pędzla Karla Zieglera, profesora Berlińskiej Akademii Sztuk Pięknych. Przedstawia scenę wodowania pancernika „Lotharingen”, które miało miejsce 27 maja 1904 roku na terenie dawnej stoczni Ferdynanda Schichaua. Zbigniew Gach
Sopot czytany z kielicha. Małgorzata Buchholz-Todoroska
Zbudować w jedną noc
Z pozłacanej kuli wieżowej, zdjętej w 1878 roku ze skarszewskiego zboru, miejscowy pastor Paul Theodor Schmidt wydostał zalutowaną ołowianą puszkę, zawierającą sporządzony na pergaminie rękopis. Z jego treści wynikało, że stary i grożący już zawaleniem zbór zbudowali 138 lat wcześniej rzemieślnicy przybyli z Gdańska. Dokonali tego w czasie zaledwie jednej doby na przełomie 14 i 15 września 1741 roku. Dlaczego gdańszczanie i skąd ten pośpiech? Tymoteusz Jankowski
Tajemnica Hoffmanna 
„Nie ma też już zadymionych piwiarń w piwnicach, do których po spadzistych stopniach schodziło się, czy też staczało wprost z chodnika. Siedziało się tam jak w chmurach, atmosfera była fantastyczna, dziwnie podniecająca. Wśród biesiadników oczy szukały papuziego profilu Ernsta Amadeusza Hoffmanna i jego kota Mruczysława” – napisał Wiklor Gomulicki. Po przeczytaniu tego fragmentu jego dziennika mimowolnie rodzi się pytanie: dlaczego przybysz z Polski w zadymionych piwiarniach Gdańska poszukiwał E. T. A. Hoffmanna? Czy mógł on uchodzić za kogoś, kto jest tak bardzo charakterystyczny dla Gdańska, jak – powiedzmy – Kafka dla Pragi? Natalia i Waldemar Borzestowscy
Galeria
Nad kanałem Raduni , Ulica Świętojańska
Listy
Wydawnictwa