30 dni nr 4/5 (78/79)/2008

11,60 

Numer 4/5 (78/79) 30 dni wydany w 2008 roku.
Okładka: Wieża koscioła św. Katarzyny obudowana została rusztowaniami, październik 2008.
Foto: Grzegorz Fortuna

Na stanie

Kategoria:

Opis

Wczoraj i przedwczoraj 
Wieże w rusztowaniach
„Żółty wiadukt” będzie rozebrany
Będzie kurs do Berlina?
Droga do Młynisk
Przyjrzyjmy się temu, co zostało ze starej drogi z Wrzeszcza do Młynisk. Niegdyś jej prosty, drzewami wysadzany szlak stanowił osnowę podmiejskich osad. Gdyby ziścił się pewien fantastyczny projekt z końca XVIII wieku, dziś uchodziłaby za kluczową arterię miasta. Przypadł jej jednak w udziale los anachronicznej bariery, tamy na drodze ku morskim wyzwaniom Gdańska. I obręcz eksplodowała, rozdarła się na kilka niepowiązanych ze sobą zaułków. Sławomir Kościelak
Sopocki święty Florian
Powojenna sopocka straż pożarna dotąd nie doczekała się monografii. Ludzie, którzy mogliby coś opowiedzie o jej początkach, często nie żyją, zaś dokumenty i zdjęcia gdzieś poprzepadały. Na szczęście, w tej instytucji pozostała jednak „Kronika”. Spisana późno, bo dopiero około 1987 roku. Składają się na nią dwa wspomnienia starych pracowników i kilka notek prasowych, a otwiera ją rys historyczny o najdawniejszych początkach tej straży, złożony z informacji uzyskanych od Franciszka Mamuszki. No i są fotografie. Tadeusz T. Głuszko
Rozmaitości
Chodzić po wodzie. Tymoteusz Jankowski
Mój Gdańsk
Rosły mury odbudowywanego miasta i piętrzyły się stosy książek i albumów w mojej bibliotece. Im więcej widziałem, tym więcej chciałem wiedzieć. Uczyłem się Gdańska, chłonąłem wiedzę o jego zabytkach i nazwach ulic, poznawałem niezwykłą historię Wenecji Północy. Andrzej Januszajtis w rozmowie z Barbarą Kanold
Kronika Gdańska Styczeń-czerwiec 2008
Wrzesień 1939. Sowiecka i niemiecka flota przeciwko polskim okrętom podwodnym
Niemal od początku niemieckiej agresji flota sowiecka udzieliła wsparcia Kriegsmarine przeciwko flocie polskiej i jej ewentualnym sojusznikom (często zresztą wymyślonym przez Moskwę) w swojej strefie operacyjnej, a od 17 września na dalszych wodach bałtyckich podjęła poszukiwania naszych okrętów podwodnych. W sowieckiej flocie, podobnie jak w niemieckiej, wyolbrzymiano zagrożenie, jakie mogło nadejść z ich strony. Tadeusz Górski
„Jeruzalem” i szubienica 
Za czasów największej świetności Gdańska droga skazanego na szubienicę zaczynała się, gdy wyprowadzano go z siedziby sądu karnego – Ławy – to jest z Dworu Artusa, bądź – później – z sąsiadującego z nim Domu Ławy. Wychodził w towarzystwie sądowych pachołków i woźnego, który ogłaszał wyrok i łamał białą laskę, na znak definitywnego zakończenia sprawy. Finał miał miejsce na Górze Szubienicznej we Wrzeszczu, która górowała nad Wielką Aleją. Tu przez niemal trzy stulecia stała gdańska szubienica. Aleksander Masłowski
Z perspektywy przedmieścia. Gdańsko-wrzeszczańska topografia Pawła Hellego
„Weiser Dawidek”, opiewając dawne dzieje znajomych mi ulic i pagórków, nabierze wymiaru mitycznego, a dojmująco sensualny świat powieści będzie miał posmak swojskiego egzotyzmu. Swojskiego, bo to, co swojskie, poprzez kreację literacką staję się egzotyczne i atrakcyjne. Zasadę tę odkrył na swój użytek przed laty Pawet Huelle i stosuje ją z powodzeniem w swojej twórczości. Obrazy i sceny, niekoniecznie realne, wiążą się z pewnymi miejscami przez całe życie – takie są mechanizmy pamięci. Najbliższe otoczenie rzutuje na ogląd całego świata. Artur Nowaczewski
Rollenhagen i jego dysertacja
Instytut im. Herdera w Marburgu i Muzeum Historyczne Miasta Gdańska wspólnie wydały dysertację bydgoszczanina Otto Rollenhagena, absolwenta Wyższej Szkoły Technicznej w Gdańsku, poświęconą gdańskim kamienicom mieszczańskim. Rollenhagen nigdy jej nie obronił, ani nie ogłosił drukiem. Wydawać by się mogło, ze wiele sił sprzysięgło się, żeby ta rozprawa doktorska na zawsze pozostała nieznana. Tadeusz T. Głuszko
Galeria
Na Cmentarzu Katolickim w Sopocie
Listy