Zobacz koszyk “Był sobie Gdańsk” został dodany do koszyka.

30 dni nr 10 (24)/2000

5.00

Numer 10 (24) 30 dni wydany w październiku 2000 roku.
Okładka:
Foto: z archiwum Krzysztofa Gryndera.
Stągwie Mleczne, przełom XIX i XX w.

Brak w magazynie

Kategoria:

Opis

Listy
Od redaktora
Napoleońska układanka 
Po wybuchu wojny francusko – pruskiej w 1806 roku, Napoleon szybko posuwał się w głąb terytorium Prus. W październiku wojska francuskie wkroczyły do Berlina i wkrótce stało się oczywiste, ze wojska francuskie będą oblegały Gdańsk. Gdańsk byt w tej wojnie miastem ważnym i dla Francuzów i dla Prusaków. Agnieszka Rapicka
Jak w banku
Bank Handlowy w Warszawie, Oddział Gdański, Gdańsk, własne gmachy, Długi Rynek 7-8, przyjmuje wpłaty marek polskich celem przekazania bez kosztów do Polski, kupuje i sprzedaje marki polskie, poszukuje urzędników i urzędniczek oraz sił pomocniczych dla działu bankowego i handlowego. Mieczysław Abramowicz
Gdańszczanin tysiąclecia 
Pamięć i jej cmentarze
Pojednanie ponad grobami to trudne i bolesne doświadczenie stron uwikłanych przed laty w zmagania wojenne. Jeśli  tym wydarzeniom towarzyszyła szczególna brutalność, jak podczas ostatniej wojny, jest to tym trudniejsze. Waldemar Nocny
W Szymankowie wojna rozpoczęła się wcześniej
Po przejechaniu granicy Wolnego Miasta maszynista i pomocnik zdziwili się niespotykaną na tym szlaku liczbą niemieckich posterunków i patroli. Przed samym Malborkiem przystanęli pod semaforem – z naprzeciwka zbliżał się tranzytowy pociąg towarowy nr 963. Kilka godzin wcześniej dla przeprowadzenia tego składu wyjechał z Tczewa do Malborka polski parowóz Ty 521 z dobrym znajomym Sakowicza, maszynistą Wojciechowskim, i pomocnikiem Matuszką. Tadeusz T. Głuszko
Lotnicze zdjęcia kolejnych dzielnic Gdańska 
Jasień, Kiełpinek, Kiełpino Górne, Otomin, Szadółki.
Historia z ulicą Gdańską 
W Mömlingen, niewielkim niemieckim miasteczku znajduje się ulica Gdańska. Dzisiaj jej nazwa brzmi taki samo, jak nazwy innych ulic, ale kiedyś budziła sporo emocji. Tomasz Woźniak
Przybysze z ziemi utraconej 
Wyjeżdżali pociągami składającymi się z około 50 wagonów towarowych. W każdym wagonie jechały przeważnie po cztery rodziny z dobytkiem, który łaskawie pozwoliły im zabrać władze radzieckiej wówczas Litwy. Pociągi jechały tydzień, czasem dwa. Warunki podróżowania nie były jednak aż tak ważne. Na końcu czekało co prawda niewiadome, ale w Wilnie, ich rodzinnym mieście, nie czuli się już u siebie. Krzysztof Jasiński
Skąd ci wszyscy Kaszubi
JAK TO JEST z Pomorzem? To, co było tutaj „pierwotnie”, ginie w mroku dziejów i stanowi co najwyżej przedmiot zainteresowań archeologicznych; nic, zupełnie nic, nie da się z tego wywieść w sensie politycznym. Christian graf von Krockow
Niedokończone mauzoleum
Ogromniasta litera M blisko kościoła nieodparcie kojarzy się z monogramem Najświętszej Maryi Panny. Potężna betonowa litera M. wynurzająca się spośród krzewów posesji sąsiadującej z kościołem w Wocławach, znaczy jednak zupełnie nie to, co wyrażałaby w otoczeniu każdej innej świątyni katolickiej w Polsce. Tutaj M znaczy „Młot”. Andrzej Rzęsa
Odkrycie tajemnicy torpedowni 
Każdy, kto zobaczył kiedyś tę budowlę, ten tajemniczy betonowy bunkier wznoszący się wprost na falach Zatoki Puckiej, zamarzył, by dopłynąć do niego i odkryć jego tajemnicę. Zamarzyłem i ja. Wyprawiliśmy się na odkrycie torpedowni z grupą przyjaciół: dziennikarz, nurek z dwudziestoletnim doświadczeniem i… nałogowy poszukiwacz skarbów. Tomasz Zając
Gdańsk 2000 
Kryzys wartości urbanistycznych (którego symbolem stała się dewastacja holu Dworca Głównego w Gdańsku i City Forum, które zniszczyło przestrzeń publiczną placu przed dworcem) oraz kwestia domniemanej niemocy intelektualnej i twórczej środowiska gdańskich architektów, urbanistów i konserwatorów zabytków stały się od wielu miesięcy tematem obywatelskiej debaty publicznej na skalę niespotykaną od lat w Gdańsku. Artur Kostarczyk
Szarpany interes
Niepozorna brama przy Grunwaldzkiej we Wrzeszczu, tuż za teatrem Miniatura, prowadzi na podwórko, gdzie znajduje się warsztat unikatowy w skali kraju – jedyna w Polsce wytwórnia strun do instrumentów muzycznych.
Wypisy
Wydawnictwa