Zobacz koszyk “Był sobie Gdańsk” został dodany do koszyka.

Nr 6 (128)/2016

9.00

Kadłub holownika „Okoń”, który ma się stać parowcem „Neptun”, w doku stoczniowym po wstępnym oczyszczeniu.
Foto: Roland Józefowicz

Kategoria:

Opis

Wczoraj i przedwczoraj
Stało się jaśniej (w 1766 roku)
Skwer przy Szerokiej został przebudowany
Szpital przy plaży i pod lasem
Piotr Nowak
Tramwaje bardziej „gdańskie”
Po śmierci Güntera Grassa postanowiono, że pisarz zostanie uhonorowany przez zainspirowaną jego twórczością aranżację jednego z wozów tramwajowych. Uznano, że ten tramwaj powinien przypominać tamte, które woziły gdańszczan w czasach opisywanych przez autora „Blaszanego bębenka”. Pomysł zrealizowano i przemalowany na międzywojenne kolory „Grassowski” tramwaj typu Deuwag N8C wozi pasażerów. Obecnie trwają przygotowania, by w podobny sposób przemalować inne wozy. Czyżbyśmy byli świadkami powrotu do zapomnianych kanonów lokalnego stylu? TTG
Tęsknota za parowcami
Mały parowiec wróci na Motławę
Kiedy w ubiegłym roku analizowałem zdjęcia Motławy z czasów przedwojennych, dostrzegłem dużą liczbę niewielkich statków parowych. Wtedy wpadłem na szalony pomysł: może warto doprowadzić do tego, żeby mały parowiec wrócił na Motławę. Roland Józefowicz
Prawie sto lat historii holownika
Jeszcze niedawno holownik „Okoń”, który jako parowiec ma wrócić na Motławę, był drugim najstarszym statkiem eksploatowanym w Polsce. Jego historia jest nieco powikłana, ale też bardzo ciekawa. Waldemar Danielewicz
Tajemnicza szkatułka z Hongkongu
Przedwojenny Gdańsk, portowe miasto pełne ciemnych zaułków, zadymionych tawern, ogromnych stoczni, osnutych mgtą mostów, z Motławą, na której cumowały zgrabne statki i długie, czarne barki o szerokich ładowniach, nadawał się doskonale, by umiejscowić w nim sensacyjną opowieść. Zrobił tak Sławomir Sierecki. Waldemar Borzestowski
Gdańsk, który ratujemy
Na obszarze Głównego i Starego Miasta ostatnia wojna oszczędziła niewiele ponad dziesięć kamienic. Szczególnie cenna jest kamieniczka przy ulicy Rycerskiej 10.
„30 Dni”
Spis treści rocznika 2016
Król-elekt u bram miasta
Jedyny skrawek polskiej ziemi, który widział i poczuł pod stopami książę Conti, brat Ludwika XIV, który w 1697 roku na zwołanym po śmierci Jana III Sobieskiego sejmie elekcyjnym został ogłoszony nowym królem polskim, to podlegające jurysdykcji oliwskich cystersów tereny Jelitkowa i Oliwy. Tadeusz T. Głuszko
Epitafium dla kaplicy pokutnic
Do takich zagmatwanych historii w dziejach Gdańska należy z pewnością sprawa fundacji klasztoru Najświętszego Zbawiciela, popularnie zwanego – od swej założycielki – brygidkami. Jest zagmatwana, bo pomieszała się z dziejami stowarzyszenia pokutnic, które korzystały nieomal z tego samego siedliska na skraju Starego Miasta. Sławomir Kościelak
Rok 1828
Rok 1828 okazał się być punktem zwrotnym mego losu, stając się jednym z najbardziej znaczących w całym życiu. Z dziennika gdańskiego kupca Theodora Behrenda
Galeria
Widok na Podwale Grodzkie i Dworzec Główny
Salut honorowy na cześć cesarza
Na torze saneczkowym we Wrzeszczu
Przy plaży w Brzeźnie 
Ulice
Niedźwiednik, czyli niekoniecznie ulica
Największe emocje na Niedźwiednik przynosiła zima. Do dzisiaj pamiętam zapach smaru do nart. Najczęściej przypinaliśmy z ojcem deski w jarze umarłej wówczas linii kolejowej, pod ocalałym mostem. Potem sunęło się do punktu mniej więcej brętowskiego kościoła i skręcało w prawo. Paweł Huelle
Wydawnictwa
Listy